piątek, 6 stycznia 2017

3 - problem z włosami

Cześć.

Wiem, długo mnie nie było, ale wszystko stało się przez strach spowodowany wypadaniem włosów. Dużo o tym czytałam i to brzmiało okropnie.

Moje włosy ogólnie są cienkie i szybko się niszczą, mimo moich ogromnych starań o ich zdrowy wygląd. Próbowałam je nawet zapuścić, jednakże rosły mniej więcej do piersi, a później końcówki się rozdwajały, ja je podcinałam i tak w kółko. Jest to męczące i denerwujące, jeżeli chodzi o próby zapuszczenia ich. No ale mimo wszystko nie zrezygnuję - przyjdzie dzień, w którym będę miała długie, zdrowe włosy.

Ale przejdźmy do sedna - nie jedzenie ma duży wpływ na wypadanie włosów, a ja nie mam pomysłów, co zrobić, aby temu zapobiec. Jak wspomniałam wyżej; moje włosy są cienkie, więc nie wyobrażam sobie, że mogłyby być jeszcze bardziej.

A więc moje pytanie brzmi - czy macie jakieś sposoby, aby włosy nie wypadały?

Trzymajcie się! ♥

wtorek, 13 grudnia 2016

2 - ćwiczenia

Cześć.

Dzisiaj odpuściłam sobie szkołę. Przyznam się bez bicia, że to przez moje lenistwo. Na szczęście moja frekwencja nie jest taka zła, żeby dzisiejszy dzień nieobecności mi zaszkodził.

Bilans:

dwie bułeczki śniadaniowe (278 kcal)
dwie mandarynki (68 kcal)
zupa borowikowa (85 kcal) + trzy kromki chleba pszenno-żytniego (258 kcal)
dwie kromki bagietki z masłem (128)
0,5l wody
kakao (151 kcal)

968/1000

Co do ćwiczeń to postanowiłam, że na razie będę wykonywała tylko Mel B - 10 minutowy trening brzucha. Starałam się robić wszystko równo z nagraniem, jednak marnie mi poszło, bo chwilami brakowało mi siły i przestawałam. Mimo wszystko dotrwałam do końca. To mój pierwszy trening z Mel B, dlatego mam nadzieję, że z każdym dniem (albo tygodniem) będzie szło mi lepiej i nie będę wymiękała w połowie danego ćwiczenia.


Trzymajcie się! ❤

poniedziałek, 12 grudnia 2016

1 - cześć

Cześć.

W sumie od dawna staram się o wymarzoną sylwetkę, ale zawsze odpuszczałam, bo nie potrafiłam się zmotywować. Brakowało mi wystarczającej siły, żeby utrzymać jakąkolwiek dietę, czy regularnie wykonywać ćwiczenia.

Dzisiaj postanowiłam, że to koniec przekładania tego. Przecież nic samo do mnie nie przyjdzie jeżeli na to nie zapracuję, prawda?

Pisanie tego bloga, umieszczanie tu moich osiągnięć... no i chcąc nie chcąc zapewne też porażek pomoże mi w sprawdzaniu postępów.

Początkowo (przynajmniej przez grudzień) zamierzam spożywać maksymalnie 1000 kcal. Wybrałam prawdopodobnie najgorszy miesiąc na rozpoczynanie tego wszystkiego (w końcu idą święta), ale skoro mam zacząć, to nie będę tego ''przekładać''. Zwłaszcza, że teraz czuję się bardzo zmotywowana, a w innych dniach może być inaczej.

Wymiary:

udo: 49 cm
biceps: 22 cm
talia: 66 cm
biodra: 78 cm
łydka: 31 cm
klatka piersiowa: 82
szyja: 31 cm

Pierwszy raz mierzyłam obwody ciała, ale kilkukrotnie upewniałam się, czy robię to prawidłowo. Wydaje mi się, że zrobiłam to dobrze.

Bilans:

bułka z ziarnami dyni i szynką 284 kcal
kanapka z kurczakiem 301 kcal
pęczek rzodkiewek 28 kcal
napój Nestea 96 kcal

709/1000

Szczerze mówiąc obawiałam się tego dnia. Myślałam, że przekroczę 1000 kcal, ale na szczęście to się nie stało. Ogólnie nigdy nie jadłam zbyt wiele, ale wyznaczając sobie daną ilość spożycia kcal na dzień trochę się martwiłam. 

Chciałabym wykonywać jakieś ćwiczenia. Czy polecacie jakieś? 

Trzymajcie się! ❤